Masowe odejścia urzędników - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Masowe odejścia urzędników

Dla jednych rotacja jest duża, dla innych niewielka. Dla jednych odejścia kluczowych urzędników są stratą, dla innych dowodem na wykorzystane szanse zawodowego rozwoju, oferowane w Zabrzu. I oczywiście nietrudno się domyślić, kim w tym przypadku są jedni i drudzy. Pierwsi to radni opozycji, drudzy – rządzący miastem. Fakty są natomiast takie: w ciągu 2 lat, od ostatnich wyborów samorządowych z pracy w magistracie zrezygnowało m.in. dwóch sekretarzy miasta, rzecznik prasowy, szefowe centrum przedsiębiorczości i wydziału promocji, a ostatnio naczelnik odpowiedzialna za gospodarkę odpadami.

Wśród osób, które porzuciły zabrzański Urząd lub w najbliższym czasie planują to zrobić, jak Barbara Chamiga, trwa milczenie na temat decyzji o zmianie miejsca zatrudnienia. Większość przypadków łączy jedno: odchodzący z Zabrza zmianę pracy mogą i powinni traktować jak awans. Ewa Weber, była wieloletnia sekretarz miasta dziś jest wiceprezydentem Gliwic, Sławomir Gruszka został rzecznikiem prasowym marszałka województwa, a Barbara Chamiga, naczelnik Wydziału Gospodarowania Odpadami Komunalnymi  1 stycznia obejmie stanowisko sekretarza miasta w Gliwicach.

Jednak fakty, jak powszechnie wiadomo, można różnie interpretować. Według Agnieszki Rupniewskiej, z klubu Koalicja Obywatelska – Nowe Zabrze sytuacja, gdy kluczowi urzędnicy odchodzą z Zabrza, by awansować gdzie indziej potwierdza tezę, że u nas nie mieli na to szansy. – Innego wyjaśnienie tej sytuacji nie widzę.

Dawid Wowra, rzecznik prasowy zabrzańskiego magistratu, następca Sławomira Gruszki  tłumaczy natomiast, że roszady personalne w Urzędzie Miejskim są nieduże. Dlaczego? Bo pracuje w nim ponad 700 osób, w tym 36 na stanowiskach kierowniczych. I dalej, komentując ostatnie odejścia pracowników, pisze tak: „Co roku zatrudniamy nowych (…), a wielu zmienia miejsce zatrudnienia lub przechodzi na emeryturę. Rotacja w tak dużej organizacji jest zjawiskiem naturalnym. Umożliwiamy rozwój pracowników oraz pomagamy podnosić ich kwalifikacje. Urzędnicy zmieniający miejsce pracy najczęściej awansują, z czego należy się cieszyć. Świadczy to o dobrej polityce kadrowej ukierunkowanej na rozwój kompetencji pracowników.”


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *