Pechowy wylot, szczęśliwy finał - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Pechowy wylot, szczęśliwy finał

Niesamowita historia, a przy okazji piękny pokaz solidarności, zdarzył się w Szkole Społecznej w Mikulczycach. Społeczność szkoły udowodniła, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych i zebrała w kilka godzin ponad 4000 złotych, aby uczeń i nauczycielka ze szkoły na portugalskiej Maderze mogli przylecieć na wymianę młodzieży do Zabrza.

Szkoła w Mikulczycach po raz kolejny nawiązała międzynarodową współpracę w ramach unijnego programu Erasmus+. Tym razem, razem ze szkołami z Madery i ze Słowenii prowadzi projekt dotyczący dziedzictwa kulturowego. Projekt w Zabrzu rozpoczął się w poniedziałek, uczniowie i dzieci mieli pojawić się w naszym mieście najpóźniej w niedzielę.

Nie wszystkim się to udało. Grupa z Madery, wyspy należącej do Portugalii – 3 nauczycieli i 7 uczniów – miała przylecieć do Polski w niedzielę wieczorem. Niestety w Lizbonie zaginął dowód osobisty jednego z  uczniów, co sprawiło, że musiał wrócić na Maderę z jedną z nauczycielek, zamiast z kolegami przylecieć do Polski. – To miał być pierwszy zagraniczny wyjazd tego chłopaka, pierwszy lot samolotem, pierwsza wymiana. W Polsce czekał na niego rówieśnik- Kuba, uczeń naszej szkoły, którego Tiago (chłopak z Portugalii) gościł w maju. Sytuacja spowodowała płacz u obu, żal innych dzieci i nauczycieli – relacjonowała nam w poniedziałek Joanna Słowińska, która w Szkole Społecznej koordynuje projekt Erasmus+.

W poniedziałek od rana w szkole zastanawiano się, co zrobić w tej sytuacji. – Zaproponowałyśmy, że jeśli na Maderze uda się błyskawicznie wyrobić nowy dokument, to u nas znajdą pieniądze na lot. Rano w poniedziałek dostałyśmy informację, że dowód chłopak odbierze za 5 godzin, a same w tym czasie szybko zorganizowałyśmy zbiórkę pieniędzy wśród rodziców uczniów naszej szkoły z Mikulczyc. W krótkim czasie zebrano ponad 4 tys., cała szkoła kibicowała tej zbiórce, rodzice dzwonili i pytali, jak idzie, jakie są postępy. Finał? Mamy bilety. Nauczycielka i uczeń jutro o 6 rano wsiadają w samolot, a my jutro odbieramy ich wieczorem z lotniska w Pyrzowicach – opowiadała Aleksandra Horzela – Chrost, nauczycielka języka angielskiego.

I tak też się stało. We wtorek o 17 Tiago z nauczycielką wylądowali w Pyrzowicach. Najbardziej cieszył się Kuba, kolega ze Szkoły Społecznej. Od dziś obaj biorą już udział w zajęciach Erasmusa.

O sprawie piszemy też w jutrzejszych Nowinach Zabrzańskich.

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud