Marszałek chce milionów od Mostostalu Zabrze - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Marszałek chce milionów od Mostostalu Zabrze

Konsorcjum z udziałem Mostostalu Zabrze otrzymało kolejne pismo procesowe od województwa śląskiego w sprawie Stadionu Śląskiego. Województwo domaga się kolejnych 18 mln zł. Zdaniem budowlanej spółki roszczenie, podobnie jak poprzednie, jest bezzasadne. W sumie roszczenia województwa sięgają 178 mln zł, a konsorcjum – 50 mln zł.

Pismo zwiększające roszczenia marszałka województwa śląskiego o 18 mln zł zostało złożone w ramach prowadzonych od 2013 r. postępowań sądowych. Główny spór dotyczy ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za awarię, która miała miejsce na budowie w lipcu 2011 r. oraz opóźnienia w realizacji tej inwestycji. Tym samym skala roszczeń województwa wobec konsorcjum urosła już do 177,7 mln zł. Konsorcjum domaga się od władz województwa nieco ponad 50 mln zł. - Trwające postępowanie sądowe zamiast zmierzać ku końcowi, zwiększa swoją skalę, co jednak nie zmienia sytuacji leżącej u podstaw tego sporu. Mostostal Zabrze jest przekonany o słuszności przedstawianych przez konsorcjum argumentów wskazujących na bezzasadność roszczeń zamawiającego, tj. województwa śląskiego – czytamy w komunikacie spółki, która podkreśla, iż konsorcjum z udziałem Mostostalu Zabrze pozyskało przedmiotowy kontrakt w formule „wybuduj”, a nie „projektuj i wybuduj”. - W związku z tym całą odpowiedzialność za prawidłowość projektu i uzyskanie pozwolenia na budowę ponosiło województwo śląskie. Zamawiający, jako strona odpowiedzialna za doręczenie konsorcjum kompletnej i wolnej od wad dokumentacji projektowej, w tym dokumentacji zadaszenia stadionu, gwarantującej jego bezpieczne wybudowanie i eksploatację, ponosi więc pełną odpowiedzialność za opóźnienie w realizacji inwestycji i wystąpienie awarii. To, że projekt był wadliwy jest bezsporne, ponieważ finalnie stadion został wybudowany na innym projekcie, którego konieczność opracowania narzuciły marszałkowi organy nadzoru budowlanego – twierdzi firma.

W lipcu 2011 roku, podczas realizacji prac związanych z zadaszeniem Stadionu Śląskiego, w trakcie operacji unoszenia konstrukcji linowej dachu nastąpiła awaria polegająca na pęknięciu dwóch łączników lin, tzw. „krokodyli”. W związku z wstrzymaniem prac strony zawarły w okresie od 2011 do 2013 r. wiele aneksów technicznych przesuwających termin zakończenia umowy oraz regulujących tymczasowe zasady procedowania do czasu wznowienia robót. Wykonawca w tym czasie czekał na dostarczenie przez zamawiającego nowego, trzeciego projektu, pozwalającego mu wznowić prace. Gdy tak się nie stało, konsorcjum z udziałem Mostostalu odstąpiło od umowy. Urząd Marszałkowski, nie akceptując tego odstąpienia, złożył oświadczenie o rozwiązaniu kontraktu, występując jednocześnie wobec konsorcjum z roszczeniami.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud