Nauka do wieczora - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Nauka do wieczora

Zabrzańskie szkoły i przedszkola trwają w reżimie sanitarnym i na razie mają się dobrze. W ciągu kilku dni ich funkcjonowania, w nowym roku szkolnym, ognisko choroby nie pojawiło się w żadnej placówce. Najczęstszy sposób, mający minimalizować ryzyko zakażenia, to ograniczanie kontaktów między dziećmi, młodzieżą. Odpowiedzialnie zachowują się również rodzice. Przypadków powoływania się na wolność, gwarantowaną konstytucją i według części dającą prawo do nienoszenia maseczek w Zabrzu było tylko kilka.

- Nasze placówki dostosowały się do zaleceń ministerialnych i przynajmniej na razie nie mamy kłopotów wywołanych koronawirusem. W większości szkół, uczniowie nie zmieniają sal, uczą się w jednej. Tam spędzają także przerwy. Taka izolacja zmniejsza niebezpieczeństwo zakażenia, ale i w razie pojawienia się ogniska choroby nie wymaga zamykania całej placówki. Niektóre szkoły postanowiły wprowadzić też system dwuzmianowy, by jak najmniej uczniów przebywało równocześnie w budynku. Dlatego są w mieście takie, w których nauka kończy się bardzo późnym popołudniem – mówi Ewa Wolnica, naczelnik Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego.

Dziś szkolna, zabrzańska rzeczywistość wygląda tak: puste korytarze na przerwach, zapasy maseczek, dla zapominalskich, płyny dezynfekujące w każdej sali oraz dobra strona tej przykrej sytuacji – kreatywność uczniów w wymyślaniu wspólnych zabaw między lekcjami. – O zmianie formy nauczania, ze stacjonarnej na hybrydową lub zdalną wnosi dyrektor placówki. Wprowadzana jest po decyzji stacji sanitarno – epidemiologicznej, w konsultacji z organem prowadzącym, czyli w naszym przypadku z Wydziałem Oświaty. Przed rozpoczęciem roku, o zgodę na hybrydową edukację prosiło III Liceum Ogólnokształcące i Zespół Szkół nr 10. Obydwu odmówiono, w obydwu przypadkach powodem była duża liczba uczniów. W liceum jest ich 650, w placówce przy ulicy Chopina 900 – dodaje Ewa Wolnica.

W Zabrzu są za to pojedyncze przypadki powoływania się na wolność obywatelską, uprawniającą według części do niepoddawania się obowiązkowi zakrywania ust i nosa. A taki istnieje, gdy dzieci i młodzież opuszczają salę, w której się uczą, przechodząc do wspólnych części budynku. – Jesteśmy przygotowani i na taką ewentualność. Mamy opinię prawną, wynikającą również z zapisów konstytucji. Z jednej strony jest prawo do wolności obywatelskiej, ale z drugiej do funkcjonowania w zdrowiu. Skoro tak, to w przestrzeni zamkniętej należy nosić maseczki, by nie zakażać innych – tłumaczy Ewa Wolnica.

Niedawno minister edukacji zgodził się na kolejną zmianę w funkcjonowaniu szkół: lekcje mogą być skrócone z 45 do 30 minut. Oczywiście, według dobrze już utartego schematy, decyzję każdy będzie musiał podjąć na własnym podwórku. Dyrektorzy szkół i urzędnicy odpowiedzialni za oświatę nie otrzymali wytycznych, w jakich warunkach należy to zrobić.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud