Deszcz zalewa kamienicę - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Deszcz zalewa kamienicę

Dziś niewiele widoków może zaskoczyć. Ale ten tak. W kamienicy, w ścisłym centrum ponad 170 – tysięcznego miasta, na schodach ułożono rynnę, zakończoną zbiornikiem. Ma po niej spływać woda wpadająca przez dziurawy dach do wnętrza budynku.

Kamienica stoi przy ulicy Dworcowej 6 i ma dwie klatki schodowe. W jednej znajdują się lokale użytkowe, m.in. biuro poselskie Wandy Nowickiej, gabinet lekarski, pracownia artystyczna. Ta ostatnia jest najmowana przez Dominikę Dąbrowską od Jednostki Gospodarki Nieruchomościami (lokal należy do miasta). Artystka doświadczyła już niekomfortowych warunków, w których przyszło jej tworzyć. – Mam do dyspozycji 28 m. kw. Kiedy odebrałam rachunek za ogrzewanie, u mnie elektryczne, przeżyłam szok. 2 tys. zł za 2 miesiące! To z pewnością konsekwencja tego, w jakim stanie jest dach. Dziurawy jak sito nie chroni również przed zimnem  – mówi.

Dach jest w tak złej kondycji, że Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowanego wydał postanowienie o konieczności jego remontu oraz nakazał wymianę stropu oddzielającego kondygnację mieszkalną od strychu. – Nie precyzowaliśmy zakresu prac, bo w przypadku starych kamienic – ta ma około 100 lat – trudno to zrobić. Zwykle dopiero po ich rozpoczęciu widać, które elementy wymagają naprawy, wymiany. Wspólnocie, do której należy budynek przy ulicy Dworcowej 6 daliśmy czas na zakończenie remontu do 31 października. Bezdyskusyjne jest, że poza wymianą poszycia należy zająć się stropem. Jest tak osłabiony, że grozi zawaleniem – mówi Wojciech Bajur z PINB.

Naprawa dachu zaczęła się kilkanaście tygodni temu, ale została wstrzymana. Zarządca wspólnoty, gminna spółka ZBM-TBS, zleciła go firmie, która swoje usługi wyceniła na 699 tys. zł. Przerwano więc prace z jednego, zasadniczego powodu: bajońskiej sumy.  Argumentów za tą decyzją wspólnota miała jednak kilka: ZBM-TBS przedstawił tylko jedną ofertę, choć remont dachu to zawsze potężny wydatek. Gdyby ją zaakceptowano, w kamienicy drastycznie wzrosłyby czynsze. I ostatni, kluczowy: osoby, do których należą lokale, czyli członkowie wspólnoty na własną rękę poszukali innego wykonawcy. Nowy okazał się dużo tańszy. – Zamierzamy działać szybko, by dotrzymać terminu wyznaczonego przez PINB. Nie mogliśmy jednak zaakceptować oferty, która nie miała porównania z inną. Wie to każdy, kto planuje remont chociażby mieszkania – najpierw trzeba zebrać kilka propozycji, a później wybrać najkorzystniejszą. Ta, którą mamy obecnie szacuje koszty na 540 tys. zł i zakłada większy zakres prac. W poprzedniej nie wzięto pod uwagę m.in. konieczności wzmocnienia stropu – mówi Zofia Garcon, jedna ze współwłaścicielek kamienicy.

Na razie ze strychu usunięto wszystko, co go obciąża i zabezpieczano dach przed przeciekaniem.  Według Wandy Nowickiej tymczasowe działania są jednak niedostateczne. 15 kwietnia posłanka zwróciła z pisemną prośbą o interwencję do prezydent Zabrza. W liście pisze, że wyremontowane przez nią pomieszczenia są regularnie zalewane, z sufitu odpada tynk, na ścianach pojawią się plamy i pęknięcia, a stale utrzymująca się wilgoć oprowadziła do zagrzybienia biura.

Wody wpadającej do wnętrza kamienicy, przy obecnej, dżdżystej pogodzie, jest tak dużo, że z drugiego piętra przecieka już do lokali na pierwszym. W dodatku, jak na złość, nie chce płynąć wewnętrzną rynną, ustawioną przez robotników. Woli ściekać po ścianach.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *